Komentarz po sesji

PDF Drukuj Email
piątek, 27 stycznia 2012 17:52

Piątkowa sesja zapewniła inwestorom prawdziwą huśtawkę nastrojów. Pierwsza część dnia zdecydowanie należała do kupujących, którzy nie mieli zamiaru realizować wypracowanych zysków. Opublikowane po czwartkowej sesji w Stanach Zjednoczonych dobre wyniki kawowego giganta Starbucks (spółka odnotowała 10-proc. wzrost zysku netto oraz 16-proc. wzrost przychodów) wsparły panujące dobre nastroje. Gracze nie wystraszyli się gorszego odczytu indeksu instytutu KOF (-0,17 pkt. wobec prognozy -0,05 pkt), co wyraźnie dało do zrozumienia jakie oczekiwania panują na rynku.

Te dodatkowo zostały wsparte dobrymi informacjami z rynku długu. W piątek Włochy przeprowadziły udane aukcje 6- i 11-miesięcznych bonów skarbowych o wartości 11 mld EUR, przy znacznie niższych poziomach średniej rentowności. Mniejszą awersję do ryzyka widać było również na rynku wtórnym. 10-letnie obligacje Włoch wyraźnie spadły poniżej 6 proc., a hiszpańskie dziesięciolatki poniżej 5 proc. Niechlubnym wyjątkiem jest Portugalia, której obligacje w dalszym ciągu kwotowane są z rentownością powyżej 15 proc.

Opublikowane w trakcie sesji europejskiej (a przed startem giełd w USA) kolejne wyniki amerykańskich spółek (Chevron, P&G, Ford) trudno uznać za rewelacyjne, jednak inwestorzy się nimi nie przejęli. Dla rodzimych graczy dużo większe znaczenie miały dane opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny. Wstępny szacunek PKB za 2011 r. wskazuje, że polska gospodarka rozwijała się w tempie 4,3 proc., czyli nieznacznie szybciej od prognoz ekonomistów. Rozczarowały za to dane o grudniowej sprzedaży detalicznej, która spadła do 8,6 proc. z 12,6 proc. miesiąc wcześniej. Dane te, istotne z punktu widzenia inwestora walutowego nie miały jednak dużego przełożenia na notowania akcji. Inwestorzy wyczekiwali na publikację wstępnej dynamiki PKB ... ale z USA.

W IV kwartale 2011 roku wzrost amerykańskiego Produktu Krajowego Brutto w ujęciu zannualizowanym przyspieszył do 2,8 proc. z 1,8 proc. odnotowanych w III kwartale ubiegłego roku, jednak i tak zawiódł inwestorów, którzy spodziewali dynamiki na poziomie 3 proc. Publikacja ta okazała się być punktem zwrotnym piątkowych notowań. Rozczarowanie było na tyle duże, że indeksy 1-proc. wzrosty szybko zamieniły na niewielkie spadki.

Lepszy od oczekiwań odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan (75 pkt. vs prognoza 74 pkt) oraz pozytywne wieści napływające z Grecji (o bardzo bliskim porozumieniu w sprawie umorzenia części greckich obligacji) doprowadziły do lekkiego ocieplenia nastrojów, ale o dużych wzrostach mowy być już nie mogło. Ostatecznie indeks warszawskiej giełdy zakończył dzień wzrostem o 0,04 proc. przy obrotach na całym rynku nie przekraczających 800 mln zł.

Paweł Mielcarek

Analityk

Xelion. Doradcy Finansowi

Wszelkie opinie i oceny zawarte w niniejszym dokumencie wyrażają indywidualne opinie osób go sporządzających w dniu jego publikacji i nie mogą być interpretowane jako podstawa do podejmowania jakichkolwiek decyzji dotyczących inwestycji dokonywanych przez czytelnika. Xelion. Doradcy Finansowi Sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie niniejszego opracowania i zawartych w nim opinii autora.

 
Na skróty: