O ile wczorajszą sesję można nazwać jeszcze wypadkiem przy pracy, szczególnie, że stabilne pozostawały ceny małych spółek, dzisiaj GPW już w całości notowało poważne straty. Początek dnia nie zapowiadał się źle. Po całkowicie neutralnej sesji azjatyckiej (niewielka zmienność, Nikkei na ze stratą -0,3%, Hang Seng z zyskiem +0,2%) wydawało się, że przeważają szanse na to, że lekka dodatnia luka na otwarciu będzie początkiem kolejnego ruchu w górę. Przeszkodziło w tym zatrzymanie korekty w silnym trendzie wzrostowym PLN (po dwóch dniach wytchnienia USDPLN traci -0,7%) oraz ogólne pogorszenie sentymentu na giełdach zagranicznych. DAX traci w chwili obecnej -0,9%, a S&P500 -0,2%.


Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny otworzył zbieżny z oczekiwaniami finalny odczyt czeskiego PKB w 3Q2017. Wzrost na poziomie 5% r/r u naszych południowych sąsiadów jest sygnałem dla polskich polityków, by nie popadać w hurraoptymizm – zachodzące w naszej gospodarce pozytywne zjawiska widoczne są także w reszcie Europy. Po południu poznaliśmy decyzję RPP o pozostawieniu stóp na dotychczasowym poziomie, która nie była żadnym zaskoczeniem. Pierwszym ważnym posiedzeniem w tym roku będzie marcowe z uwagi na projekcję inflacyjną. W chwili obecnej Rada pozostaje w komfortowej sytuacji – zbieżny z konsensusem spadek inflacji CPI w grudniu do 2,0% r/r potwierdził chwilowo, że celu NBP możemy nie zobaczyć ponownie jeszcze przez jakiś czas.


Wiele wskazuje na to, że o relatywnej sile poszczególnych giełd i ich generalnym kierunku w 1Q2018 będzie decydował rynek walutowy i dłużny. Rentowności amerykańskich 10-latek wzrosły w ciągu miesiąca z okolic 2,35% do 2,6%, a ponad połowa tego ruchu dokonała się już po Nowym Roku. Nie jest to również zjawisko, który ma miejsce wyłącznie na długim końcu krzywej. Pomimo słabszych danych z rynku pracy, 2-latki w analogicznym okresie zyskały niemal 20 pb, a ich rentowność to już niemal 2%. Przecena obligacji nie ogranicza się jednak do USA. Wyraźnie tańsze są Bundy (0,48%), spokojnie tanieją także polskie skarbówki, w dół ruszył dług EM. Rodzi to naturalne pytanie, czy wreszcie nie obserwujemy początku globalnego trendu spadkowego na obligacjach, który zapowiadaliśmy w podsumowaniu ubiegłego roku.


Jego konsekwencją może być też hamowanie wzrostów cen akcji w momentach takiej nerwowości jak obecna. Po raz pierwszy od 2008 r. amerykańska 2-latka osiągnęła rentowność wyższą niż stopa dywidendy z S&P500, co praktycznie wyczerpuje limit sygnałów, że w USA jest już bardzo drogo. Nie oznacza to, że wieloletnie zapowiedzi analityków się sprawdzą i giełda w Nowym Jorku będzie w nadchodzącym czasie słabsza niż pozostałe (mimo że sami także preferujemy rynki wschodzące). W naszej opinii kluczowe będzie tu dalsze zachowanie kursu walutowego. EURUSD ponownie oscyluje wokół 1,20, a USDPLN spadł poniżej 4,50. Jeżeli trend aprecjacji euro będzie kontynuowany, zarówno nasi zachodni sąsiedzi, jak i my odczujemy to negatywnie w wycenach akcji w naszych lokalnych walutach.


WIG20 zamknął się spadkiem o -0,7%, jeszcze gorszy był mWIG40, który spadł aż o -1,4%, za co w olbrzymiej części odpowiadało 5 największych spółek w indeksie (Kruk, Dino, CD Projekt, Millenium, Play). Najgorsza z nich, Kruk, zaskoczyła dziś negatywnie inwestorów wstępnymi wynikami za 2017 r., z których wynikało, że w 4Q2017 zarobiła zaledwie 8,7 mln zł (wobec 291,3 mln zł w całym roku).

Kamil Cisowski

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.