Dzisiejszą sesję azjatycką należy określić jako udaną (Hang Seng: +0,9%), nawet pomimo tego, że japońskie Nikkei łapało oddech (-0,2%). Niekoniecznie oznaczało to jednak, że spokój przed długim weekendem musieliśmy mieć także w Polsce i Europie. O interesujący początek dnia postarał się rynek walutowy.

Gdy tylko otworzyły się rynki międzybankowe na Starym Kontynencie, EUR i PLN rozpoczęły natychmiastową silną aprecjację, co traktujemy jako dalsze echa ostatnich „minutek” EBC, które są pierwszą w naszej opinii twardszą podstawą fundamentalną pod zachowanie kursów w ciągu ostatniego miesiąca. Przy minimalnej zmienności EURPLN obie waluty równo umacniały się względem USD, na chwilę obecną zyskując do niego +0,9%, co przekłada się na przebicie poziomu 1,21 na EURUSD oraz silne przełamanie 3,45 na USDPLN.

Rentowności bundów przekroczyły 0,5%, ale np. obligacje włoskie pozostają poniżej poziomu 2% i cały tydzień spędziły w trendzie bocznym, co pokazuje, że ruchy walutowe nie do końca znajdują uzasadnienie w innych segmentach rynku. Wydaje się, że powoli zbliżamy się do punktu zwrotnego, na co wskazuje zarówno wzrost zmienności, jak i oderwanie się kursów od danych makroekonomicznych. Opublikowana dziś amerykańska inflacja bazowa (1,8% r/r vs. konsensus 1,7% r/r) jest pozytywnym zaskoczeniem i powinna wywołać umocnienie dolara nawet pomimo minimalnie słabszego od konsensusu odczytu CPI (2,1% r/r, zgodnie z oczekiwaniami, ale przy niższej dynamice m/m, co sugeruje różnicę poniżej 0,05pp), zwłaszcza, że lepsza od oczekiwań była także „bazowa” sprzedaż detaliczna (0,4% m/m vs. konsensus 0,3% m/m). Korekta trwała jednak zaledwie kilkanaście minut, następnie słabość amerykańskiej waluty powróciła. Do niedawna byliśmy zdania, że szanse na podwyżkę w marcu (obecnie 72,6%) są przeceniane, ale takie zachowanie walut i akcji może nie pozostawić FOMC wyboru. Mówił o tym członek Komitetu, W.Dudley, który ubolewał nad tym, że obecny brak refleksji inwestorów nad dalszą polityką Fed może zakończyć się nagłymi i bardzo silnymi dostosowaniami.

Dzisiejsze neutralne zamknięcie (WIG20: +0,2%, mWIG40: -0,1%, sWIG80: +0,2%) to przy takiej sytuacji na walutach optymistyczny sygnał, szczególnie, że pomimo nadchodzącego długiego weekendu w USA, obroty nie odstawały od poprzednich sesji. Najwyższą pozytywną kontrybucję do indeksów miały CD Projekt i PZU, w większych wzrostach przeszkadzały dzisiaj akcje banków. Po bardzo słabych danych za 4Q2017 nie zatrzymują się spadki Kruka, potentata na rynku handlu wierzytelnościami i jednej z większej spółek w mWIG40. Bardzo interesujące będą analogiczne dane dla największego konkurenta Kruka, czyli spółki Getback. Jeżeli one także okażą się istotnie gorsze od oczekiwań, będzie można zacząć mówić o problemach w branży, która może nie jest specjalnie istotna na rynku akcji, ale bardzo ważna w kontekście obligacji korporacyjnych, których jest olbrzymim emitentem.

Kamil Cisowski

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.