Reakcje na podpisanie przez prezydenta Trumpa dekretu o wprowadzeniu ceł na stal i aluminium spotkało się wczoraj z bardzo spokojnym przyjęciem. Złożyło się na to kilka czynników. Po pierwsze, tak jak sugerowano w ciągu ostatnich dwóch dni, zwolniono z nich Kanadę oraz Meksyk, czyli dwa kraje, które znalazłyby się w czołówce najbardziej dotkniętych. Pretekstem stały się negocjacje ws. porozumienia NAFTA, od których ewentualnego niepowodzenia uzależniona jest rezygnacja z preferencyjnego traktowania amerykańskich sąsiadów. Prezydent nie wykluczył także rozmów z innymi krajami, wśród których przy obecnym stanie rzeczy najbardziej dotknięta będzie Korea Południowa i Brazylia, kolejni dwaj partnerzy, z którymi USA posiada relatywnie niewielki deficyt handlowy.


W ich negocjacjach z USA może przeszkodzić powód drugi, tzn. zapowiedzi ważnych polityków Partii Republikańskiej, którzy ogłosili już plany wycofania ceł. Zważywszy, że znajdą zapewne poparcie praktycznie całej Partii Demokratycznej, nie jest to mało realny scenariusz. Gdy dodamy do niego czynnik trzeci, tzn. deeskalację napięcia pomiędzy USA oraz Koreą Północną łączącą się z zapowiedzią tego drugiego kraju o rezygnacji z broni jądrowej, otrzymamy przepis na solidną sesję w Azji. Taką właśnie zobaczyliśmy, Nikkei urosło o +0,5%, a Hang Seng aż o +1,1%.


Europie popsuły rano humor dane o produkcji przemysłowej w Niemczech i Francji. Spadała ona odpowiednio o -0,1% m/m (vs. konsensus 0,6% m/m) i -2,0% m/m (vs. konsensus -0,2% m/m), w drugim przypadku mieliśmy także do czynienia z ujemną rewizją danych grudniowych. W Niemczech wprawdzie bilans handlu zagranicznego pozostał właściwie niezmieniony (+21,3 mld EUR), ale obie strony bilansu (eksport i import) były wyraźnie słabsze od oczekiwań. Dzisiejsze informacje wpisują się w serię negatywnych niespodzianek z Europy w ostatnim czasie, której kontynuacja musiałaby naszym zdaniem zostać dostrzeżona przez EBC podczas kolejnych posiedzeń. Bank nie zdecyduje się w naszej opinii na zakończenie QE we wrześniu, szczególnie, że mocne euro tłumi wzrost inflacji (co widać w projekcji na przyszły rok).


W ciągu dnia poznaliśmy także lutowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Najwyższy od 2014 r. i wyższy o ponad 100 tys. od konsensusu przyrost miejsc pracy w sektorze pozarolniczym (+313 tys.) został zrównoważony przez spadek dynamiki wynagrodzeń z 2,8% r/r do 2,6% r/r (oczekiwano jej pozostania na niezmienionym poziomie). W obecnym środowisku jest to najlepsza możliwa kombinacja z perspektywy rynku akcji – sygnalizuje silną gospodarkę nie potęgując obaw o szybki wzrost inflacji. Amerykańskie indeksy rosną zatem na chwilę obecną o około +1%.


WIG20 zmył dziś hańbę, którą były wcześniejsze sesje w tym tygodniu, zyskując aż +1,4%. Zważywszy, że stopy zwrotu w Europie oscylują dziś wokół zera (przynajmniej na chwilę obecną), oznacza to, że otwieramy weekend nie wypadając źle na tle rynków wschodzących, którym przez cały tydzień szkodziły obawy o wojnę handlową. Za optymistyczny sygnał uznajemy poprawę zachowania energetyki, nie przywiązujemy także wielkiej wagi do słabości banków podczas czwartkowej sesji. Prognozowanie inflacji z dwuletnim wyprzedzeniem jest w praktyce wróżeniem z fusów, zatem utrzymujemy dystans do prognoz pozostawienia stóp na niezmienionym poziomie aż do 2020 r. Widzimy tylko jedno realne wewnętrzne zagrożenie dla GPW, jest nim niepewność co do kształtu reformy emerytalnej. Im szybciej zostanie ona zażegnana, tym szybciej krajowa giełda powinna powrócić do generowania zysków dla inwestorów. Jest to niezbędne także, by ożywiły się sWIG80 i mWIG40. Dziś pierwszy z indeksów stracił -0,0%, a drugi zyskał +0,4%, co w połączeniu z niskimi obrotami pokazuje, jak niewielka jest obecnie skala zainteresowania MiŚiami.

 

Kamil Cisowski

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.