Przez większą część czwartkowej sesji WIG20 pozostawał pod wpływem globalnej poprawy nastrojów. Paradoksalnie, duży wkład we wzrost polskiego indeksu blue chipów miały spółki paliwowe - akcje PKN Orlen oraz Lotosu zyskiwały pomimo przyjęcia ustawy o opłacie paliwowej. Wiele wskazuje na to, że rynek spogląda z niedowierzaniem na zapowiedzi władz spółek, ze strony których padają deklaracje na temat tego, że nowe opłaty nie będą skutkowały podwyżką cen na stacjach paliw. W takiej sytuacji całkowity koszt nowej opłaty obciążyłby przyszłe wyniki spółek, a to niewątpliwie jest informacja negatywa, która nie powinna cieszyć inwestorów. Ta niecodzienna sytuacja odwróciła się jednak w drugiej połowie sesji i mało uzasadniony optymizm zaczął wygasać, co również obciążyło końcowy rezultat osiągnięty przez WIG20.

W dniu jutrzejszym rozpoczyna się szczyt G7, na którym z pewnością wiele miejsca zostanie poświęcone tematowi taryf celnych. Ostatni ruch Stanów Zjednoczonych, które oficjalnie wprowadziły cła na import stali i aluminium z UE, Kanady oraz Meksyku został odebrany przez rynek jako swego rodzaju zagrywka taktyczna, która miałby wymusić na państwach europejskich solidarne zerwanie porozumienia z Iranem. Wyjście ze wspomnianego porozumienia oznaczałoby siłą rzeczy ograniczenie importu irańskiej ropy. Natomiast sytuacja ta mogłaby potencjalnie przybliżyć scenariusz, w którym OPEC w obliczu zmniejszenia podaży „czarnego złota” podejmie pierwsze kroki w kierunku ograniczenia polityki cięć i zwiększenia produkcji w państwach objętmi limitami (operacja ta miałaby uzupełnić niedobór wywołany spadkiem eksportu irańskiej ropy). Organizacja OPEC już jakiś czas temu wypuściła na rynek swego rodzaju „balon próbny”, który miał najprawdopodobniej zmierzyć reakcję rynku na ewentualną decyzję o „rozluźnieniu polityki cięć”. Reakcja okazała się dość gwałtowna – cena baryłki ropy typu Brent od szczytu spadła w krótkim czasie o ponad -5%. Można zatem spodziewać się, że w przypadku faktycznego ogłoszenia 22 czerwca na posiedzeniu OPEC zwiększania dziennego wydobycia, przecena ma szansę przybrać na sile. Nasuwa się zatem pytanie, czy w zaistniałej sytuacji krajom OPEC opłaca się tego typu zabieg, zważywszy na to jak dużo wysiłku państwa te włożyły dotychczas w doprowadzenie cen surowca do obecnego poziomu.

EURUSD kontynuował dziś ruch wzrostowy – w momencie pisania komentarza kurs eurodolara notowany jest na poziomie 1,18235 EUR/USD. Mogłoby się zdawać, że ostatnie wydarzenia zaczynają w końcu sprzyjać wspólnej walucie – uspokojenie (przynajmniej chwilowe) sytuacji politycznej we Włoszech oraz przyszłotygodniowe posiedzenie EBC mocno podbudowały kurs EURUSD, który zaledwie kilka dni temu notowany był na najniższych poziomach od lipca 2017 r. Szczególnie duże oczekiwania pojawiają się wobec posiedzenia EBC – według informacji przekazanych przez głównego ekonomisty Banku, P. Praet’a, na czerwcowym posiedzeniu bankierzy EBC dokonają najprawdopodobniej decydującej oceny na temat gotowości wyjścia z programu QE. Niewątpliwie, scenariusz ten byłby sprzyjający dla wzrostu eurodolara, który całą swoją aprecjację trwającą od początku 2017 r. opierał na oczekiwaniach związanych z normalizacją polityki monetarnej przez EBC.

Odreagowanie na otwarciu sesji za oceanem oraz wyczerpanie optymizmu na spółkach paliwowych sprawiło, że WIG20 utracił część zwyżki wypracowanej w trakcie dnia i zakończył ostatecznie sesję ze wzrostem o +0,6%. Dodatnie stopy zwrotu osiągnęły również indeksy reprezentujące drugą i trzecią linię spółek – mWIG40 zyskał +0,6% a sWIG80 +0,3%.

 

Patryk Pyka

Analityk Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xeln Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.