Przez cały mijający tydzień rynki niemal całkowicie lekceważyły wszelkie napływające negatywne informacje, wczoraj wieczorem rozpoczął się jednak proces dopuszczania ich do świadomości. Było to związane z rozpoczynającym się dzisiaj szczytem G7, na który Donald Trump przybywa, by zmierzyć się ze zjednoczonym przeciwko niemu frontem Niemiec, Wielkiej Brytanii, Kanady, Włoch, Francji i Japonii. Jego tweety z ostatnich 24 godzin jednoznacznie sugerują, że scenariuszem bazowym jest jego jutrzejszy wyjazd bez żadnego postępu w kwestiach handlowych.

Na razie jedyną istotną informacją ze szczytu jest postulat amerykańskiego prezydenta, by do obrad ponownie dopuścić Rosję (wykluczoną z grona po aneksji Krymu). Prawdopodobieństwo takiego scenariusza zaczyna powoli rosnąć, bo poparcie dla stanowiska Trumpa wyraził nowy włoski premier (prorosyjskie sympatie nowej koalicji są we Włoszech znane i były jednym z istotnych tematów podczas kampanii, przeciwnicy zarzucali nawet rządzącym ugrupowaniom, że otrzymywały finansowanie od naszego wschodniego sąsiada).

Wczoraj po południu rozpoczął się proces realizacji zysków, który sprowadził amerykańskie indeksy na negatywne poziomy (poza DJIA). Ponownie zaczął rosnąć także spread pomiędzy włoskimi i niemieckimi obligacjami, w miarę jak przynajmniej niektórzy zaczynają dopuszczać scenariusz, że część pomysłów premiera Monti’ego zostanie zrealizowana. Bojowy nastrój Trumpa sprawił, że Hang Seng stracił dziś -1,8%, ciągnąc za sobą w dół całą Azję. Warto zwrócić uwagę także na wyraźne osłabienie indyjskiej rupii – Indie są jednym z krajów poważnie narażonych na problemy w wyniku aprecjacji dolara, co sprawiło, że o rozważenie konsekwencji quantitative tightening w USA apelował ostatnio szef tamtejszego banku centralnego.

Spadki notują wszystkie ważniejsze indeksy w Europie, choć w większości nie są one duże. In minus wyróżniają się ponownie Włochy (aktualnie FTSE MiB traci -1,8%). Amerykańskie indeksy zaczynały sesję z wyraźną stratą, ale DJIA i S&P500 są już blisko poziomu neutralnego. Ponownie (tak było też wczoraj) najsłabszy jest NASDAQ, co jest zbieżne z zachowaniem spółek technologicznych w Azji. Nieprzyjemnym zaskoczeniem jest reakcja rynku argentyńskiego na informacje o tym, że MFW podstawi temu państwu rekordowo dużą linię kredytową o wartości 50 mld USD. Peso traciło względem dolara już -2,5%, a chociaż obecnie kurs lekko odbija, oznacza to bez interwencji banku centralnego mogliśmy jeszcze nie zobaczyć końca problemów argentyńskiej waluty. Jest to tym bardziej niepokojące, że po zdecydowanych działaniach w Brazylii, real umacnia się dziś o ponad +3%.

WIG20 zamknął się dzisiaj spadkiem o -0,9%, mWIG40 -0,3%, a sWIG80 -0,2%. Bilans tygodnia pozostaje wyraźnie pozytywny, co nie dziwi w obliczu wcześniejszej dramatycznej słabości, ale też nie napawa wielkim optymizmem na przyszłość. "Martwe"pozostają małe spółki, obroty na sWIG są niewielkie, a impulsów wzrostowych brak. Spółki growe niestety wciąż ważą w indeksie zbyt mało, by samodzielnie wyciągnąć go w górę. Ma to duże znaczenie dla inwestorów funduszowych, którzy nigdy nie widzą stóp zwrotu gwarantowanych przez permanentnie niedoważane w funduszach blue chipy. 

 

Kamil Cisowski

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.