Wtorkowa sesja przebiegła w atmosferze spokojnego wyczekiwania przed posiedzeniami najważniejszych banków centralnych. Pierwszy emocji dostarczy nam jutro Fed, w czwartek przejmie EBC, a cykl zakończy w piątek Bank Japonii. Większość artykułów w gazetach ekonomicznych dotyczy dziś szczytu w Singapurze, który ma zakończyć epokę zamknięcia Korei Północnej na świat. Oczywiście rola tego państwa (o dochodzie per capita dwudziestokrotnie niższym niż u południowych sąsiadów) jest marginalna, ale w połączeniu z lekką odwilżą na Bliskim Wschodzie porozumienie sprzyja polepszeniu percepcji ryzyk politycznych w najbliższej przyszłości.

Giełdy azjatyckie notowały kontynuowały dziś lekkie wzrosty. Pozytywnym sygnałem jest dobra sesja w Szanghaju (+0,9%), bo giełda kontynentalna wyglądała ostatnio nie najlepiej na tle Hong Kongu i reszty Azji. Część komentatorów zwraca uwagę na to, że politycznie dużym wygranym szczytu są Chiny z uwagi na deklaracje Donalda Trumpa o możliwości ograniczenia obecności amerykańskich wojsk na Półwyspie Koreańskim. Patrzenie na to w kontekście negocjacji handlowych wydaje się jednak nadużyciem.  Amerykański prezydent nie raz udowodnił, że potrafi wykonywać wolty o 180 stopni w przeciągu zaledwie kilku godzin (miejmy nadzieję, że tym razem nie odwoła w nocy na Twitterze dotychczasowych komunikatów).

Przy niemal niezmienionym kursie EURUSD giełdy europejskie pozostawały w większości w letargu, notując na chwilę obecną minimalne wzrosty (najsłabsze indeksy to londyńskie FTSE i francuski CAC40). Sygnałem dalszego spadku awersji do ryzyka jest jednak solidna sesja w Mediolanie (FTSE MiB rośnie o +0,8%) i dalsze zacieśnianie spreadu między niemieckimi i włoskimi obligacjami.

Niestety wciąż nie zakończyła się seria negatywnych niespodzianek w danych z Europy. Niemiecki ZEW wyniósł -16,1 pkt. i ponownie okazał się gorszy od konsensusu (-14,6 pkt.) oraz odczytu z ubiegłego miesiąca (-8,2 pkt.). Znacznie ważniejsze były jednak dane o amerykańskiej inflacji. CPI zgodnie z przewidywaniami wzrosło o 0,2% m/m przy minimalnie wyższej od konsenusu inflacji bazowej (0,2% m/m vs. przewidywane 0,1% m/m). Nie zmienia to jednak faktu, że po umocnieniu dolara FOMC pozostaje w komfortowej sytuacji jeśli chodzi o ocenę perspektyw inflacji w kolejnych kwartałach. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że w ujęciu rocznym CPI rośnie już o 2,8%, więc znajduje się dość wyraźnie powyżej celu (efekty bazy powinny jednak działać w kierunku jej obnizenia).

Podczas jutrzejszego posiedzenia FOMC praktycznie pewna jest kolejna podwyżka stóp, ale liczymy na utrzymanie komunikacji, zgodnie z którą w drugiej połowie roku zostaną podniesione tylko o 25 pb. Rynek z pewnością odczytałby pozytywnie także każdą wzmiankę na temat tego, że Komitet poważnie traktuje ryzyka, które dla rynków wschodzących niesie zbyt szybka normalizacja polityki monetarnej. Dla siły dolara bardzo istotne będzie także czwartkowe posiedzenie EBC – Rada Banku powinien dostrzec narastające nierównowagi na świecie i zakończyć wreszcie QE, by uniknąć sytuacji, w której rozbieżności pomiędzy USA a Europą będą oddziaływać w kierunku zwiększania zmienności. Mocniejsze euro będzie dawało wsparcie także innym walutom.

WIG20 zyskał dziś +0,8%, ale mWIG40 i sWIG80 spadły o odpowiednio -0,3% oraz -0,1%. Oczy obserwatorów zwrócone były dziś na CD Projekt, który walczy o ustanowienie nowych szczytów po publikacji trailera do wyczekiwanej gry cyberpunk. Może to nastąpić dziś jutro, jako że fragmenty gry mają być pokazywane zagranicznym dziennikarzom podczas zamkniętych spotkań na trwających targach E3. 

 

Kamil Cisowski

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.