Po piątkowym załamaniu na Wall Street wiadomo było, że światowe giełdy rozpoczną dzisiejsze notowania pod presją. W przypadku Azji do nienajlepszej atmosfery przykładały się także nieprzetrawione jeszcze dane o chińskim handlu z weekendu. Dla świata szczególnie ważne jest bardzo poważne ujemne zaskoczenie na poziomie importu, który wzrósł o zaledwie 3% r/r, podczas gdy konsensus zakładał 14% r/r. Warto przy tej okazji przypomnieć, że w 2015 r. to właśnie silnie ujemne dynamiki na tym wskaźniku spowodowały falę obaw dotyczących wiarygodności pozostałych danych. Japonia miała swoje własne problemy – zannualizowany spadek PKB w 3Q2018 wyniósł -2,5% k/k, podczas, gdy oczekiwano -1,6% k/k. Nikkei straciło na zamknięciu -2,2%, Hong Kong był wyraźnie silniejszy (-1,2%). Atmosfera na linii USA-Chiny pozostaje zła i raczej nie poprawi jej decyzja chińskiego sądu, który zakazał sprzedaży niektórych modeli iPhone w wyroku o naruszenie patentów należących do Qualcomm. Akcje chińskiego giganta rosły, a Apple ciągnie dziś amerykańskie indeksy w dół. Do dyskusji na temat prowadzonej przez Państwo Środka polityki dołączyła się dzisiaj Japonia. Władze w Tokio zatwierdziły przepisy wykluczające Huawei i ZTE z realizacji zamówień publicznych, co umotywowano obawą o bezpieczeństwo informatyczne.

Europa żyła dziś odwołaniem zapowiadanego na jutro głosowania w sprawie Brexitu. Pierwsze przecieki na ten temat pojawiły się jeszcze w weekend, a zostały potwierdzone dzisiaj rano, w końcówce sesji zaś stały się oficjalne. Premier T.May odwołała głosowanie zmuszona do tego zapewne perspektywą całkowitej porażki oraz ultimatum członków swojego gabinetu, którzy podobno masowo zapowiadali rezygnację w proteście przeciwko warunkom. W tej chwili będzie zapewne próbowała wywalczyć w Brukseli zmianę zapisów dotyczących irlandzkiej granicy i równie kontrowersyjnych reguł, które w praktyce miałyby umożliwiać UE bezterminowe utrzymywanie Królestwa w ramach unii celnej. Funt jest dziś najsłabszą z walut, traci -0,7% względem dolara i jeszcze więcej względem euro. Giełdy w strefie euro tracą na chwilę obecną od -1,0% do -1,4%.

WIG20 stracił na zamknięciu -1,7%, mWIG40 -0,4%, a sWIG80 -0,8%. O pozostanie nad kreską walczył dziś tylko mWIG40, ale i tam miały miejsce spadki w końcówce sesji, gdy po otwarciu w USA na południe osuwały się akcje amerykańskie. Na podwórku krajowym negatywny wpływ miała konferencja prasowa Ministerstwa Energii, na której zasugerowano, że wzrost cen prądu dla odbiorców detalicznych może wynieść około 7 proc., czyli ponad czterokrotnie mniej niż proponowały spółki z sektora. Bardzo silnie przeceniały się PGE (-4,0%) i Tauron (-3,9%). Bardzo źle wypadało także CCC, którego notowania spadły o -4,0% po ogłoszeniu wezwania na Gino Rossi. Na to wszystko nakładał się skrajnie niski popyt – dzisiejsze obroty ledwo przekroczyły 400 mln zł na dużych spółkach, 100 mln zł na średnich okazało się barierą nie do przejścia. Oba wyniki są praktycznie nie widywanye w ostatnich miesiącach.

 

Kamil Cisowski
Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.