Napięcia związane z government shutdown oraz brak konkretów wynikających z negocjacji amerykańsko-chińskich wywołały w czwartek zadyszkę na rynkach. Na otwarciu WIG20 pojawiła się dość pokaźna luka spadkowa, którą w kolejnych godzinach sesji obóz byków zdołał w znacznym stopniu zmniejszyć. W ostatecznym rozrachunku, polski indeks blue chipów stracił -0,28%, mWIG40 -0,05% a sWIG80 -0,13%. Wśród warszawskich large capów największą ujemną kontrybucję do indeksu wniosły akcje PKO BP, które straciły -2,03%. Na wczorajszej konferencji po posiedzeniu RPP Prezes NBP ocenił, że słuszne są opinie, że ewentualne zmiany polityki pieniężnej w przyszłości nie będą podwyżkami stóp, ale jej łagodzeniem – wydźwięk tej informacji niewątpliwie nie sprzyjał dziś polskiemu sektorowi bankowemu.

We wczorajszym komentarzu wspominaliśmy, że rynek najprawdopodobniej znajdzie w „minutkach” to czego szuka, by kontynuować ruch w górę. Tak też się stało – treść protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC potwierdziła stopniową zmianę kursu prowadzonej polityki monetarnej Fed. Co ciekawe, pomimo iż grudniowa podwyżka została przyjęta w sposób jednogłośny, część członków Komitetu sugerowała opcję pozostawienia stopy procentowej bez zmian. Dodajmy do tego wczorajsze słowa gołębiego R. Bostic’a z FED w Atlancie, który zasugerował, że stopy procentowe mogą zmienić się w „każdym kierunku”, co daje przepis na eurodolara powyżej 1,15 EUR/USD.

Ceny baryłki ropy WTI oraz Brent powróciły ponownie powyżej kluczowych barier na poziomie 50 USD oraz 60 USD. Ponadprzeciętna zmienność oraz skrajnie wysoka awersja do ryzyka w okresie świątecznym sprowadziły ceny surowca do najniższych poziomów od czerwca 2017 r. Jednak wraz z noworocznym odreagowaniem rynków, dość okazale zachowała się również cena „czarnego złota” – od Wigilii cena surowca wzrosła już o ok. +20%. Warto zwrócić uwagę na fakt, że wraz z rozpoczęciem stycznia wchodzą w życie postanowienia o cięciu produkcji przez OPEC+ o 1,2 mln brk/d. Rzeczywiste przestrzeganie nałożonych limitów (pamiętajmy, że w przeszłości bywało z tym różnie) i wiążące się z tym bilansowanie rynku powinno wspierać notowania surowca w kolejnych miesiącach. Ponadto niskie poziomy cenowe powodują, że już w chwili obecnej możemy zaobserwować spadek aktywności w sektorze wydobycia łupkowego USA, który przejawia się wzrastającą liczbą niezakończonych oraz przyhamowaniem wzrostu gotowych odwiertów. W ogólnym rozrachunku, wpływ obu wymienionych czynników potencjalnie może ograniczyć w kolejnych kwartałach podaż ropy w większym stopniu, niż prognozowany nie tak dawno spadek popytu na skutek globalnego spowolnienia gospodarczego.

 

Patryk Pyka

Analityk Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego

Dom Inwestycyjny Xelion

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xeln Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.