Patrząc na tygodniowe stopy zwrotu z funduszy inwestycyjnych, jak robimy to co poniedziałek, można odnieść wrażenie, że nastroje bardzo się uspokoiły. Produkty inwestujące w akcje polskie zyskiwały przeciętnie +1,0%, a w zagraniczne +1,4%. Jest to niestety mylące i wynika z opóźnienia w wycenach, które sprawia, że zawsze posługujemy się analizami w ujęciu od czwartku do czwartku. Gdyby wyłączyć efekt ubiegłego piątku, gdy poturbowane rynki odrabiały niewielką część strat z drugiego tygodnia października, pojawiłby się problem z utrzymaniem na plusie. Zwracamy na to uwagę także dlatego, że w obecny tydzień wejdziemy z obciążeniem, w piątek zdecydowana większość parkietów traciła.

Nastroje są jednak mieszane. Rynek amerykański wciąż napawa raczej pesymizmem. Kontynuowana jest rotacja sektorowa, którą na poziomie głównych indeksów najłatwiej dostrzec poprzez relatywną siłę DJIA na tle NASDAQ. Najważniejsze jest jednak, że nawet bardzo dobre sprawozdania nie mają silnego wpływu na wyceny. Największą gwiazdą ubiegłego tygodnia był Netflix. Spółka, określana przez wielu analityków jako najdroższa spośród tzw. FAANGs, opublikowała we wtorek raport, po którym w handlu posesyjnym wyceny akcji rosły dwucyfrowo. Od środowego otwarcia wyraźnie się jednak cofały i do piątkowego zamknięcia ze wzrostu wycen nie pozostało nic.

Na drugim biegunie mamy końcówkę tygodnia i dzisiejszą sesję w Azji. Słabe dane o chińskim PKB stały się pożywką do wzrostu oczekiwań na nadchodzący stymulus, giełda w Szanghaju rośnie w ciągu ostatnich dwóch sesji w zawrotnym tempie, zapewne nie bez pomocy sztucznie kreowanego popytu na akcje. Na Hong Kong przekłada się to jednak w znacznie mniejszym stopniu, a na resztę kontynentu już  w niewielkim. Dyskontowanie przyszłych działań rządów wiąże się zawsze z olbrzymim ryzykiem, więc w perspektywie nadchodzącego tygodnia pozostajemy nastawieni do rynków akcyjnych negatywnie. Bardzo ważny będzie piątek, w czwartek wyniki opublikuje 270 spółek, w tym Alphabet (Google) i Amazon, obie po sesji. Ten tydzień i przyszły będą najważniejszymi w tym sezonie wynikowym, we wtorek poznamy 128 raportów, a w środę 196.

Amerykańskie 10-latki pozostają stabilne w okolicach 3,2%. Na poziomie funduszowym tracił dług europejski uniwersalny (-0,2%), ale globalny lekko zyskiwał (+0,2%). Na rynkach wschodzących kontynuowana była poprawa (+0,9%), która może być jednak naszym zdaniem krótkotrwała, jeżeli EURUSD upora się trwale z wsparciem 1,15 lub chińskie władze zawiodą oczekiwania rynkowe.

+0,7% do ostatnich wzrostów dołożyły fundusze metali szlachetnych, o +0,5% rosły te inwestujące w pozostałe surowce. W krótkim terminie zdecydowanie atrakcyjniej wygląda dla nas ta pierwsza kategoria, obawy o wzrost inflacji i trudna sytuacja na rynkach akcji powinny ją dalej wspierać.

 

Kamil Cisowski
Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

 

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.