Ubiegły tydzień rozpoczynaliśmy w minorowych nastrojach i przez pierwsze dwa dni rzeczywiście mogliśmy obserwować pogłębianie się dotychczasowych spadków na globalnych rynkach akcji. W środę Wall Street dało jednak sygnał do odbicia, które było kontynuowane w czwartek w dość zaskakującej skali. Nawet piątkowa silna przecena akcji Apple po niezbyt udanej konferencji wynikowej miała dość ograniczony wpływ na nastroje i nie przesądziła w piątek o powrocie do dotychczasowego kierunku.

Na poziomie funduszowym jeszcze niezupełnie widać to, o czym piszę. Ponieważ dysponujemy jedynie wycenami czwartkowymi, w stopach zwrotu funduszy akcyjnych zachodzą dość poważne rozbieżności. O ile na produktach inwestujących w USA można było zarobić +1%, a w Europie +1,3%, uniwersalne fundusze akcji polskich przyniosły -0,2% straty (małe spółki więcej, -0,7%). Przynajmniej w tym pierwszym przypadku powinniśmy zaobserwować silną poprawę po publikacji piątkowej wyceny, WIG20 rósł na zamknięciu o +2,1%. Analogiczna sytuacja będzie miała miejsce w Azji, która odnotowała spektakularne odbicie. Fundusze tamtejszych rynków wschodzących zyskały w ujęciu od czwartku do czwartku +0,4%, ale Hang Seng zyskał w piątek ponad +4%.

Na rynku długu rosły fundusze obligacji europejskich (+0,2%), ale traciły uniwersalne globalne (-0,1%), high yield (-0,2%) i rynków wschodzących (-0,3%).  Piątkowe informacje z amerykańskiego rynku pracy kończą naszym zdaniem jakiekolwiek wątpliwości co do grudniowej podwyżki stóp w USA, co oznacza, że powinniśmy obserwować dalszą presję na wzrost rentowności, szczególnie, że wybicie kursu EURUSD niemal do poziomu 1,15 okazało się krótkotrwałe.

Na funduszach inwestujących w metale szlachetne można było stracić -1,1%, na skupiających się na pozostałych surowcach -0,1%. Zmienność cen złota jest najwyższa od dawna, w piątek jego wartość w ujęciu złotowym rosła, więc większość tej straty zostanie pokryta.

Wśród komentarzy analityków pojawiły się analizy wskazujące, że środowo-czwartkowe odbicie na Wall Street było największym tzw. short squeeze od czasu Brexitu. Pojęcie to oznacza sytuację, w której dochodzi do wymuszonego wzrostami zamykania krótkich pozycji, co potęguje skalę odbicia. Wcześniej wskazywaliśmy, że okolice amerykańskich wyborów, mających miejsce jutro, są potencjalnie dobrym punktem na zakończenie korekty. Nadzwyczajne złagodzenie retoryki prezydenta Trumpa w sprawie Chin, które obserwowaliśmy w ostatnich dniach, zmienia nieco ten scenariusz. Mamy wrażenie, że rynek zdyskontował pozytywne wydarzenia (koniec wojny handlowej), które niekoniecznie będą miały miejsce. Sprawia to naszym zdaniem, że do końca listopada możemy obserwować dużą nerwowość, a bardziej trwałe odbicie nastąpi raczej w grudniu, po szczycie G-20 w Argentynie (1.12), oczywiście o ile rzeczywiście przywódcy dwóch najważniejszych państw świata ogłoszą po nim, że porozumienie w sprawach handlowych zostanie osiągnięte przed początkiem przyszłego roku, gdy mają wejść w życie drastyczne podwyżki amerykańskich ceł.

 

Kamil Cisowski
Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

 

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.