Jeszcze tydzień temu na rynkach akcji na całym świecie dominował optymizm, na który wpłynął zarówno rajd Wall Street w końcówce listopada, jak i porozumienie o zawieszeniu broni pomiędzy Donaldem Trumpem a Xi Jinpingiem na szczycie G-20. W poniedziałek wszystkie giełdy otwierały się na olbrzymich plusach, już we wtorek NYSE zaliczyło jedną z najgorszych tegorocznych sesji.

Dorobek spotkania w Buenos Aires został całkowicie przekreślony informacjami o aresztowaniu CFO największego chińskiego koncernu telekomunikacyjnego, Huawei Technologies. Wprawdzie zatrzymanie ma rzekomo związek z łamaniem przez spółkę amerykańskiego embargo na Iran, ale zostało potraktowane jako atak na Chiny, podobnie jak wcześniejsze działania wymierzone w ZTE, które zagrażają istnieniu obu tych gigantów – w weekend napływały plotki, że w związku z konfliktem japońskie koncerny rozważają zrezygnowanie z ich usług, nie akceptując podwyższonych ryzyk.

Europa zastanawia się, co wydarzy się jutro podczas głosowania w Izbie Gmin w sprawie przyjęcia porozumienia na linii Wielka Brytania – Unia Europejska w sprawie warunków Brexitu. Zdolność premier T. May do przeforsowania układu stoi pod bardzo poważnym znakiem zapytania, a jeżeli wynik głosowania okaże się negatywny, staniemy przed alternatywą „twardego” opuszczania Unii przez Królestwo lub rezygnacji z niego.

Na dokładkę otrzymaliśmy słabe dane z amerykańskiego rynku pracy, zarówno na poziomie płac, jak i zatrudnienia oraz szereg innych nienajlepszych publikacji z całego świata (u nas najgłośniej komentowany był spadek PMI do poziomu 49,5 pkt.). Pozytywny wpływ na rynki akcji powinien mieć właściwie tylko szczyt OPEC, ale nawet jego wyniki (większe od oczekiwań cięcia produkcji) nie zatrzymały w piątek S&P500.

Na poziomie funduszy sytuacja nie w pełni jest jeszcze widoczna, w ujęciu od czwartku do czwartku produkty inwestujące w akcje polskie zarobiły średnio +0,3%, niestety zmieni to piątkowa wycena. Wciąż jest to dowód na siłę polskiego rynku, za granicą można było w tym samym czasie stracić -2,2%. Dokładnie tyle spadały przeciętnie jednostki funduszy akcji amerykańskich, jeszcze gorsza była Europa (-3,3%), lepiej plasowały się za to rynki wschodzące (-1,7%), a zwłaszcza Azja (-0,8%). Piątkowe wyceny będą jednak bardzo słabe.

+0,1% rosły globalne fundusze obligacji, tyle samo można było zarobić na polskich papierach skarbowych. -0,2% spadały obligacje EM, ale obecne rentowności w USA i słabnący dolar powinny je wspierać, szczególnie, gdyby sytuacja na rynku akcji się uspokoiła.

+2,1% można było zarobić na funduszach inwestujących w złoto, a otoczenie wydaje się coraz bardziej sprzyjać kruszcom. Jeżeli w grudniu uzyskamy potwierdzenie, że FOMC może akceptować przejściowo wyższą inflację w związku z obawami o wzrost oraz że do marcowej podwyżki może nie dojść, możliwe jest poważniejsze wybicie.

Pomimo tego, co dzieje się obecnie, wierzymy, że do końca roku sytuacja powinna się poprawiać. Niezależnie od wyników jutrzejszego głosowania w brytyjskim parlamencie, może ono się okazać punktem przełomowym, wywołując albo finalną falę podaży albo dając pretekst do silnych wzrostów w Europie. Wydaje nam się również, że musielibyśmy zobaczyć naprawdę poważną przecenę na świecie, by WIG20 naruszył tegoroczne dno.

 

Kamil Cisowski
Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

 

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.