W ubiegłym tygodniu pisałem o tym, w jak gwałtowny i szybki sposób przekreślone zostały na Wall Street wzrosty z końcówki listopada. Z opublikowanego przed kilkoma dniami raportu EFPR wynika, że w dniach 05-12.12 odnotowano w funduszach akcyjnych odpływy o wielkości około 39 mld USD, z czego 27,6 mld USD na rynku amerykańskim. Ucieczkę do bezpieczeństwa widać było także na rynku długu, szczególnie high yield, ale spready poszerzają się także na obligacjach korporacyjnych o ratingu inwestycyjnym.

Ostatnie dni były próbą zatrzymania presji podażowej, ale udało się to najwyżej połowicznie. W ujęciu od czwartku do czwartku na polskich uniwersalnych funduszach akcyjnych można było na poziomie funduszy zarobić średnio +0,2%, a na małych i średnich spółkach nawet +0,8%, co zawdzięczamy przebudzeniu mWIG40. Polska ponownie wyglądała bardzo dobrze na tle świata, ale nie była ewenementem – zerowe stopy zwrotu odnotowano w Europie i Azji, +0,6% zyskiwały fundusze akcji rynków wschodzących. To wszystko niestety mocno blednie przy stracie -1,9% na funduszach akcji amerykańskich.

Wall Street odnotowało ewidentną zadyszkę, której i tak nie widać w pełni – w piątek S&P500 straciło -1,9%, a NASDAQ -2,3%. Od momentu ogłoszenia porozumienia na linii USA-Chiny NYSE jest jedną z najsłabszych giełd na świecie, co tworzy dodatkową presję na FOMC przed środowym posiedzeniem. Będzie ono absolutnie kluczowe dla krótkoterminowych trendów – albo w Nowym Jorku dojdzie do silnego wybicia albo do pogłębienia korekty, która spowoduje wtedy zapewne kapitulację na wszystkich innych rynkach, także wschodzących. Należy się liczyć wówczas również z nowymi tegorocznymi szczytami dolara względem koszyka walut, a tym bardziej słabego ostatnio euro.

Przypuszczamy, że chociaż Komitet podwyższy stopy (wyceny rynkowe wskazują, że ten ruch, jeszcze niedawno oczywisty, nie jest już wcale taki pewny), ale zrobi wszystko, by zaprezentować łagodne stanowisko na przyszły rok, które w przypadku dalszego pogorszenia danych makro z łatwością może przerodzić się w rezygnację z dalszych podwyżek. Podstawy są mocne – nie mówimy już wyłącznie o przecenie akcji, ale także o serii negatywnych niespodzianek w sferze realnej i bardzo silnych rozbieżnościach między starym stanowiskiem, a wycenami długu (sugerującymi w przyszłym roku tylko jedną podwyżkę). Furtkę dla Fedu otworzył w ubiegłym tygodniu Europejski Bank Centralny, który także zaczyna ostrożnie oceniać przyszłoroczny bilans ryzyk.

Spadki rentowności przełożyły się w ubiegłym tygodniu na wzrosty na funduszach polskich obligacji skarbowych (+0,3%) i uniwersalnych (+0,2%), a także inwestujących w obligacje wschodzące (+0,5%). Jeżeli nasz scenariusz posiedzenia się sprawdzi, szczególnie ta ostatnia grupa może w przyszłym roku wyglądać bardzo interesująco. Również i nasz dług skarbowy może skorzystać na tendencjach panujących na rynkach bazowych oraz zaskakująco niskiej inflacji. W takim środowisku, z dobrej strony pokazuje się złoto, fundusze metali szlachetnych zyskały w ubiegłym tygodniu przeciętnie +1,4%.

Nie oznacza to, że jesteśmy nastawieni negatywnie do akcji, szczególnie krajowych i Emerging Markets. O ile w USA zakładamy raczej trend boczny, wierzymy, że najbardziej dotknięte w 2018 roku przeceną rynki są obecnie atrakcyjne wskaźnikowo. Na kolejny komentarz tygodniowy zapraszam dopiero 07.01., życząc zarazem wszystkim dobrej końcówki miesiąca, Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku.


Kamil Cisowski
Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

 

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.