Poprzedni tydzień na rynkach obfitował w spektakularne zwroty akcji. Eskalacja napięć wokół Grenlandii doprowadziła do tego, że we wtorek indeks S&P 500 zaliczył najgłębszy jednodniowy spadek od października. Jednak wycofanie się Donalda Trumpa z gróźb dotyczących wprowadzenia dodatkowych ceł na Europę pozwoliło ostatecznie odetchnąć z ulgą inwestorom na całym świecie. Indeks S&P 500 zakończył ubiegły tydzień z lekkim spadkiem o 0,35%. Suchą stopą przez rynkowy sztorm przeszła GPW, na której indeksy w skali tygodnia osiągnęły dodatnie stopy zwrotu. Mniej udana okazała się jednak sama końcówka tygodnia – w piątek indeks WIG20 stracił 1,27%, z kolei mWIG40 zaliczył spadek o 0,64%, a sWIG80 o 0,39%.
Charakterystycznym punktem piątkowej sesji była kolejna fala osłabienia dolara. Amerykańska waluta w ostatnich dniach oddała z nawiązką całość ruchu aprecjacyjnego od początku roku i znalazła się na najniższym poziomie od września. Okoliczności poprzedniego tygodnia potwierdzają, że dolar oraz amerykańskie obligacje skarbowe mają nadszarpniętą reputację „bezpiecznej przystani”. W piątek dodatkowym czynnikiem obciążającym dolara była gwałtowna aprecjacja japońskiego jena, który umocnił się względem „zielonego” o ponad 1,5%. Skala ruchu może sugerować interwencję walutową, jednak informacja ta nie została oficjalnie potwierdzona przez Ministerstwo Finansów Japonii.
O ile nasza teza inwestycyjna na cały rok zakłada dalszą deprecjację dolara, warto zwrócić uwagę, że w ostatnich dniach pojawiły się dwa czynniki sprzyjające amerykańskiej walucie. W połowie stycznia znacząco spadły szanse na nominację K. Hasseta na szefa Fed. Jednocześnie nieoczekiwanie wzrosły szanse R. Riedera, który pełni funkcję CIO odpowiedzialnego za rynek długu w BlackRocku. Oczywiście nowy kandydat ma poglądy gołębie – według Riedera stopa Fed powinna być niżej, a inflacja nie stanowi już problemu w USA. Niemniej jednak jego kandydatura nie jest aż tak silnie utożsamiana z utratą niezależności Fed, jak ma to miejsce w przypadku kandydatury Hasseta. Drugim czynnikiem, o którym należy wspomnieć jest przesłuchanie w Sądzie Najwyższym w sprawie zwolnienia L. Cook, z którego można wywnioskować, że sędziowie nie będą przychylni pomysłowi jej odwołania ze względu na rzekome nieprawidłowości przy składaniu wniosku o kredyt hipoteczny.
W tym tygodniu w centrum uwagi znajdzie się sezon wynikowy za oceanem, który najprawdopodobniej odwróci uwagę inwestorów od geopolityki. W środę poznamy raporty Microsoftu, Mety oraz Tesli, z kolei dzień później wynikami podzieli się Apple. W środę zakończy się również posiedzenie Fed – najpewniej członkowie FOMC pozostawią stopy procentowe na niezmienionym poziomie, niemniej konferencja prezesa J. Powella z pewnością przyciągnie dużą uwagę. Dodatkowo inwestorzy będą śledzić z uwagą powracający temat budżetu w USA – ostatnie zamieszki w Minneapolis skomplikowały sytuację, ponieważ Demokraci sprzeciwiają się finansowaniu ICE. Powrót do "government shutdown" jest nowym potencjalnym czynnikiem ryzyka, którego w ostatnim czasie inwestorzy nie brali pod uwagę.
W momencie pisania komentarza na parkietach azjatyckich dominuje czerwień – najbardziej koryguje się japoński Nikkei, który traci ok. 1,7%. Przecena dotarła również do Korei, gdzie KOSPI traci ok. 0,6%, z kolei Hang Seng oscyluje wokół poziomu neutralnego. W godzinach porannych metale szlachetne kontynuują swój marsz w górę – złoto po raz pierwszy w historii przebiło poziom 5 000 USD/oz, z kolei srebro zyskując ok. 5% oddala się od poziomu 100 USD/oz.
Patryk Pyka
Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.
Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.
Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.
