Zgodnie z naszymi oczekiwaniami poniedziałkowa sesja na GPW przebiegała w bardzo spokojnej atmosferze. Pod nieobecność Amerykanów, którzy świętowali Dzień Prezydenta, zmienność oraz obroty na GPW były wyraźnie ograniczone. W ostatecznym rozrachunku WIG20 zyskał 0,14%, mWIG40 0,95%, a sWIG80 0,20%. W gronie blue chipów podrożało siedemnaście spółek, przy czym wśród trzech „słabeuszy” wyróżniał się KGHM, którego akcje potaniały o 3,91%. Był to efekt publikacji kolejnej niekorzystnej rekomendacji dla spółki, która tym razem wskazywała cenę docelową na poziomie zaledwie 209 zł. Po wyznaczeniu rekordu notowań pod koniec stycznia miedziowy gigant wszedł w tryb w pełni zasłużonej korekty i obecnie walczy o utrzymanie poziomu 300 zł za akcję. Ostatni wysyp negatywnych rekomendacji sprawia, że wspomniana bariera może być trudna do obrony.

O ile w przypadku GPW najważniejsze indeksy zakończyły poniedziałkową sesję na plusie, o tyle w pozostałej części Starego Kontynentu nie było to już tak oczywiste. Wśród indeksów nie brakowało takich, które uległy lekkiej przecenie. W tym gronie znalazł się chociażby niemiecki DAX, który stracił 0,46%. Sezon wynikowy z reguły przyciąga największą uwagę na Wall Street, natomiast raporty europejskich spółek publikowane są bez większego rozgłosu. Dlatego też, korzystając z wczorajszej nieobecności Amerykanów, postanowiliśmy pochylić się nad kluczowymi danymi płynącymi z rynku europejskiego.

Do tej pory raporty opublikowały spółki odpowiadające łącznie za ok. 60% kapitalizacji rynku europejskiego, a zagregowany wzrost EPS wyniósł prawie 4% r/r. Nie jest to wprawdzie liga, w której grają spółki z indeksu S&P 500 (w IV kwartale wzrost EPS o 13% r/r), niemniej oczekiwania na starcie sezonu wynikowego były wyraźnie niższe. Wskaźnik ceny do prognozowanego zysku dla indeksu Euro Stoxx 600 przekracza obecnie poziom 15, co jest najwyższą wartością od 2022 roku. W ujęciu relatywnym akcje europejskie pozostają tańsze w porównaniu z akcjami amerykańskimi, gdzie wspomniany wskaźnik wyraźnie przekracza 20. Niemniej warto zwrócić uwagę, że wyższe wyceny na rynku amerykańskim uzasadnia utrzymujące się od pięciu kwartałów dwucyfrowe tempo poprawy wyników.

W momencie pisania komentarza nastroje na giełdach azjatyckich, które dziś funkcjonują w ograniczonym składzie, pozostają mieszane. Japoński indeks Nikkei traci ok. 0,5%, z kolei indyjski Sensex zyskuje symbolicznie ok. 0,2%. Kontrakty futures na kluczowe indeksy europejskie sugerują otwarcie poniżej kreski. Dziś w centrum uwagi znajdzie się kolejna runda negocjacji na linii USA–Iran, która odbędzie się w Genewie. Obie strony, aby wzmocnić swoją pozycję negocjacyjną, zwiększają aktywność wojskową – Iran rozpoczął ćwiczenia w rejonie Cieśniny Ormuz, z kolei USA sprowadziły do regionu kolejne myśliwce F-35. Jednocześnie obie strony mają bardzo dużo do stracenia w przypadku rozpoczęcia otwartego konfliktu, dlatego takie rozwiązanie naszym zdaniem należy traktować jako ostateczność.

 

Patryk Pyka

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.