Wall Street w czwartek nadal trawiła te same informacje, które docierały na nią podczas poprzednich dni tygodnia: rozmowy z Chinami, nałożenie ceł na część produktów chińskich w USA i amerykańskich w Chinach oraz kolejne fakty powodujące zawirowania polityczne.

Ważne było to, że w czwartek rozpoczęło się sympozjum Fed w Jackson Hole. Bardzo często to forum gromadzi wielu przedstawicieli banków centralnych z całego świata, a wystąpienie szefa Fed jest mocno obserwowane (będzie miało miejsce w piątek), bo często Fed wykorzystuje okazję, żeby przedstawić swoje plany. Sam początek sympozjum nie rodził żadnych nowych impulsów.

Opublikowano w czwartek kilka raportów makro. Nie miały najmniejszego wpływu na nastroje, ale odnotujemy, że były nienajlepsze. Podobnie jak w Europie opublikowano wstępne (dla sierpnia) indeksy PMI dla sektorów przemysłowego i usług. Indeks dla przemysłu wyniósł 54,5 pkt. (oczekiwano 55,1 pkt.), a dla usług wyniósł 55,2 pkt. (oczekiwano 55,3 pkt.).

Jak zwykle w czwartek opublikowany został raport z rynku pracy. Dowiedzieliśmy się, że w ostatnim tygodniu złożono 210 tys. nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (oczekiwano 215 tys.). Średnia 4. tygodniowa dla tych danych wzrosła.

Pojawiły się też dane z rynku nieruchomości. Raport o cenach domów publikowany przez FHFA pokazał wzrost cen o 0,2% m/m (oczekiwano 0,3%), a raport o sprzedaży nowych domów w lipcu pokazał spadek sprzedaży o 1,8% (oczekiwano wzrostu o 2,3%).

Wall Street rozpoczęła sesję od wzrostu indeksów, czyli od kolejnego ataku na poziom rekordu wszech czasów. Po godzinie jednak indeksy załamały się, a S&P 500 zabarwił się nawet na czerwono. Powody takiego zachowania były nieistotne, chociaż niektórzy winili wywiad Donald Trumpa dla telewizji Fox, w którym powiedział, że jeśli dojdzie do impeachmentu do spowoduje krach rynku akcji (w sposób oczywisty się myli).

Indeks S&P 500 trzymał się tuż pod poziomem neutralnym, a NASDAQ tuż nad nim. Czekano na końcową rozgrywkę, która na małym obrocie mogła pójść w każdym kierunku. I rzeczywiście w końcu sesji przeważyła podaż. Spadki indeksów były kosmetyczne (S&P 500 stracił 0,17%), ale ważne było to, że rekordowy poziom się obronił.

GPW rozpoczęła dzień od niewielkiego spadku indeksu WIG20, ale jak tylko kurs EUR/USD zaczął zmniejszać skalę spadku to indeks natychmiast wrócił nad linię poziomu neutralnego. Prowadziły na północ indeks spółki sektora finansowego. Wyglądało to tak jakby obóz byków był zdeterminowany, żeby przetestować poważny opór na poziomi 2.330 pkt. I rzeczywiście, ten poziom został nawet na chwilę nieco przekłamany. Był to doskonały poziom do ataku niedźwiedzi.

Rzeczywiście podaż zaczęła spychać indeks i zamiast wzrostu o ponad półtora procent (w szczycie sesji) WIG20 zakończył dzień zwyżką o 1,19%. Do oporu na poziomie 2.330 pkt. zostało nieco ponad 7 punktów. Nieźle wyglądał duży wzrost obrotów w miarę zbliżania się do oporu, ale to, że nie udało się go pokonać nie wyglądało dobrze.

Teraz przed nami bardzo ważne sesje. Jeśli WIG20 na dużym obrocie przełamie 2.330 pkt. to dostaniemy mocny sygnał kupna (pojawił się już na oscylatorach). Jeśli mocno się odbije w dół od tego poziomu to opór się umocni. Dzisiaj najpewniej to relacja na wystąpienie szefa Fed (16:00) zdeterminuje zakończenie sesji w Warszawie.

 

Piotr Kuczyński

Główny Analityk

Dom Inwestycyjny Xelion

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marketwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.