We wczorajszym komentarzu zakładaliśmy spokojną sesję w Polsce i Europie, plan został zrealizowany połowicznie. Na głównych rynkach kontynentu zobaczyliśmy stopy zwrotu wahające się od -0,44% (FTSE100) do 0,71% (CAC40). Cały czas obciążeniem dla akcji europejskich pozostają banki – nawet w najsilniejszym, francuskim indeksie tabelę zamykało Credit Agricole (-5,21%), ale w Paryżu jest to drugorzędne wobec zachowania sektora dóbr luksusowych. Zwyżki Kering o 4,91%, LVMH o 2,61%, wsparte m.in. bardzo dobrym powynikowym zachowaniem ArcelorMittal z nawiązką to kompensowały.

WIG20 niestety spadł o 1,21%, mWIG40 o 0,51%, jedynie sWIG80 zyskał 0,27%. 3,88% tracił Santander, 3,80% PZU, z powynikowej zapaści częściowo wydostał się mBank, który na godzinę przed zamknięciem handlowany był w okolicy 530 zł, co oznaczało przeszło pięcioprocentową przecenę. Zachowanie GPW na tle świata pozostaje w tym roku dość chimeryczne, ale po doświadczeniach ze stycznia trudno też przypisywać nadmierną wagę nagłym i nie do końca wyjaśnialnym spadkom. Konferencja prezesa NBP, mimo iż szeroko komentowana, po raz kolejny nie miała w naszej opinii dużego wpływu na notowania akcji, choć złoty reagował aprecjacją na deklarację, że w tym roku nie będzie w RPP większości, która mogłaby poprzeć wniosek o obniżkę stóp procentowych. Na przestrzeni kilku powyborczych miesięcy Rada najwyraźniej przeszła metamorfozę z prowadzącego najłagodniejszą politykę monetarną organu decyzyjnego na świecie do jednego z najbardziej konserwatywnych, ale niezależnie od przyczyn takiego stanu rzeczy obecna retoryka prezesa Glapińskiego jest nam znacznie bliższa niż wcześniejsza.

S&P500 zyskało 0,06%, a NASDAQ 0,24%. Także w USA nie działo się wiele, choć Walt Disney niemal podwoił wzrosty ze środowego handlu posesyjnego, by zyskać finalnie 11,50%. Jeszcze więcej (+16,79%) zyskiwał Ralph Lauren – po raporcie LVMH rewelacyjne wyniki w tym sektorze nie są już takim zaskoczeniem, ale dynamika przychodów w Chinach na poziomie 30% r/r musi robić wrażenie. Cały sektor dóbr luksusowych zachowuje się w tym roku jeszcze lepiej niż znacznie ważniejsza i uważniej obserwowana technologia.

W kontynentalnych Chinach rozpoczynają się dzisiaj obchody Nowego Roku, zamkniętych zostało także wiele innych giełd, m.in. tajwańska i koreańska. Akcje w Hong Kongu swój okres przerwy poprzedziły trzecią spadkową sesją z rzędu, handel na innych azjatyckich rynkach ma mieszany przebieg. Kalendarz makroekonomiczny jest dziś niemal pusty. Najciekawszym punktem dnia będą rewizje CPI w USA, w ubiegłym roku wywołały one spore zamieszanie. Nie spodziewamy się na rynkach akcji dużych ruchów cenowych w którąkolwiek ze stron.

 

Kamil Cisowski

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.