Poniedziałkowa sesja na GPW przebiegała w pozytywnych nastrojach. Mogłoby się zdawać, że inwestorzy zapomnieli już o perturbacjach z poprzedniego tygodnia, podczas których zastanawiano się nad dalszym losem amerykańskich spółek technologicznych. Indeks WIG20 ostatecznie zakończył dzień zwyżką o 1,17%. Podobną skalę wzrostów odnotowano w drugiej i trzeciej linii spółek – mWIG40 zyskał 1,17%, a sWIG80 1,38%. Wyższy apetyt na ryzyko widoczny był również w pozostałej części Starego Kontynentu – niemiecki DAX zyskał 1,19%, a francuski CAC40 0,60%.

Drugą sesję z rzędu zwyżkowały również indeksy za oceanem – S&P 500 rosnąc o 0,47%, ponownie zbliżył się do poziomu 7 000 pkt. Przyzwoity wynik odnotował także technologiczny Nasdaq, który zyskał 0,77%. Po głębokiej przecenie mogliśmy obserwować odreagowanie spółek z branży oprogramowania – indeks S&P 500 Software & Services zyskał podczas poniedziałkowej sesji niemal 3%. Ponieważ kolejnym istotnym punktem sezonu wynikowego będzie raport Nvidii, który poznamy dopiero 25 lutego, uwaga inwestorów w tym tygodniu skupi się na danych makroekonomicznych (w środę publikacja amerykańskich danych z rynku pracy, a w piątek inflacja CPI).

Po kilkudniowej przerwie wczoraj ponownie mogliśmy obserwować presję na amerykańskiego dolara. Sprzyjały temu doniesienia medialne płynące z Chin, gdzie tamtejszy regulator wezwał banki do ograniczenia zakupów amerykańskiego długu skarbowego, tłumacząc to podwyższoną zmiennością oraz nadmierną koncentracją. W konsekwencji para EUR/USD powróciła powyżej poziomu 1,19. Geopolityczne tło stycznia pokazuje, że dolar amerykański w najbliższych miesiącach nie będzie miał łatwej drogi do aprecjacji. Uważamy, że do końca pierwszego półrocza kurs eurodolara może ponownie znaleźć się powyżej poziomu 1,20.

W momencie pisania komentarza na giełdach azjatyckich dominuje kolor zielony. Hang Seng oraz koreański KOSPI zyskują około 0,5%, z kolei Nikkei kontynuuje szarżę na północ, zwyżkując o ponad 2%. Co ciekawe, japoński indeks od początku roku zyskał już niemal 15% – ogromny sukces wyborczy Takaichi zamyka w Japonii pewien etap niestabilności politycznej. Inwestorzy udzielają tym samym znacznego kredytu zaufania wizji przełomowej stymulacji fiskalnej, która ma istotnie pobudzić wzrost gospodarczy w Kraju Kwitnącej Wiśni. Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w ubiegłym roku w kontekście Niemiec – zakładamy jednak, że tempo wdrażania reform oraz szeroko rozumiana „sprawczość” będą znacznie większe w przypadku rządu większościowego, na którego czele stanęła premier Takaichi.

 

Patryk Pyka

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.