Czwartkowy handel przyniósł wyraźną wyprzedaż europejskich rynków, po środowym odbiciu, wczoraj traciły wszystkie duże indeksy. Powodem jest oczywiście kontynuacja otwartej wojny na Bliskim Wschodzie. Do państw biorących aktywny udział w konflikcie dołączają kolejne, pojawiają się informacje o nowych wybuchach w Dubaju i Abu Zabi, a także o ataku na rafinerię w Bahrajnie. Największym przegranym czwartkowego handlu okazał się niemiecki DAX, który po sesji charakteryzującej się trendem spadkowym finalnie zamknął się słabszy o 1,78%. Podobny przebieg miała sesja we Włoszech, w wyniku czego FTSE MiB osłabił się o 1,61%. Podaż przeważała w Zurychu oraz Paryżu, gdzie główne indeksy osłabiły się odpowiednio o, SMI: 1,57% a CAC: 1,49%. Od spadków nie uchronił się hiszpański IBEX, który stracił 1,38%, ani londyński FTSE100, który zakończył dzień niżej o 1,45%. Paneuropejski STOXX600 osunął się o 1,29%.
Mieszane nastroje inwestorów obserwowaliśmy na warszawskim parkiecie. Zdecydowanie największą siłą wykazały się najmniejsze spółki składające się na sWIG80, który za sprawą dobrych nastrojów w drugiej części dnia, finalnie, umocnił się o 1,11%. Pomimo dużej świecy podażowej w pierwszych minutach handlu w końcowym rozrachunku nad kreską zamknął się również mWIG40 (+0,23%). Przewagę podaży zobaczyliśmy natomiast na polskich blue chipach oraz indeksie szerokiego rynku WIG, które osunęły się odpowiednio o 0,28% oraz 0,10%. Rynek obligacji pokazał niezadowolenie ze środowej decyzji RPP o obniżce głównej stopy referencyjnej o 25 punktów bazowych. Obawą pozostają oczywiście wzrost cen energii oraz potencjalny powrót presji inflacyjnej. Od czwartkowego poranka obserwowaliśmy presję na rentowności polskich 10-latek, które wzrosły do poziomu około 5,4%.
Pomimo kontynuacji wyprzedaży na amerykańskich indeksach w końcowym etapie notowań Wall Street odrobiła dużą część strat. Indeks szerokiego rynku S&P500 finalnie osłabił się jedynie o 0,56%, co pokazuje chęć „łapania dołków” przez amerykańskich inwestorów. Podobnie wyglądała sytuacja na amerykańskiej technologii, Nasdaq Composite pomimo wyprzedaży w pierwszej połowie sesji zaliczył dobrą końcówkę, co finalnie przełożyło się na osłabienie indeksu jedynie o 0,26%. Większą skalę przeceny pokazały natomiast najstarszy amerykański indeks Dow Jones, który stracił 1,61%, oraz indeks małych spółek Russell 2000, który osłabił się o 1,91%.
Na półtorej godziny przed otwarciem handlu w Europie nastroje w Azji są mieszane. Optymizm przeważa w Japonii, gdzie obserwujemy umacnianie się indeksów. Nikkei225 w drugiej części notowań wyszedł nad kreskę i na moment pisania komentarza rośnie o 0,72%. TOPIX zyskuje 0,49%. Południowokoreański KOSPI, który przez zdecydowaną większość czasu znajdował się pod kreską, również odrobił część strat i umacnia się o 0,11%. Pesymizm przeważa natomiast w Indiach, gdzie SENSEX traci 0,69%, a NIFTY 0,59%. Wzrosty indeksów obserwujemy w Chinach, gdzie od wczoraj trwają „Dwie Sesje”, czyli coroczne najważniejsze wydarzenie polityczne w kraju. Chodzi o obrady chińskiego parlamentu oraz Ogólnochińskiej Ludowej Politycznej Konferencji Konsultacyjnej, będącej ciałem doradczym. Ogłoszono plan pięcioletni na lata 2026–2030, który wyznacza główne kierunki polityki gospodarczej i strategicznej państwa. Najważniejsze informacje z wczoraj to cel wzrostu PKB na 2026 w przedziale od 4,5% do 5% oraz wzrost wydatków na obronność do około 7%. Plan zakłada również większą samowystarczalność technologiczną, rozwój sztucznej inteligencji oraz działania mające przeciwdziałać problemom demograficznym. Na moment pisania komentarza chińskie indeksy rosną, Shanghai Composite o 0,38%, a Hang Seng o 1,78%.
Na wczorajszą informację o możliwym przedłużającym się konflikcie doszło do silnej aprecjacji ropy WTI, która umocniła się o ponad 8%. Warto pamiętać, że cena baryłki w przedziale 90–100 USD implikuje inflację CPI w okolicach 3,5–4%, co może przerodzić się w problem polityczny dla Republikanów w kontekście listopadowych wyborów połówkowych. Jest to również poważny problem dla europejskich parkietów, które z dużym prawdopodobieństwem rozpoczną dzisiejszy dzień pod presją podaży. Dzisiejsza sesja w Europie najprawdopodobniej rozpocznie się od spadków.
Michał Poleszczuk
Analityk Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.
Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.
Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.
