GPW śladem innych giełd europejskich, zaliczyła we wtorek udaną sesję. Wcześniejsze deklaracje Donald Trumpa, w których sugerował szybkie zakończenie wojny w Iranie, dały paliwo rynkom na cały dzień. Ostatecznie na zamknięciu notowań WIG20 zyskał 2,16%, mWIG40 1,23%, a sWIG80 0,99%. W pozostałej części Starego Kontynentu również nie brakowało parkietów, na których indeksy zaliczyły ponad 2-procentowe odbicie. W przypadku indeksu Stoxx Europe 600 wzrost o 1,88% oznaczał największą jednodniową zwyżkę od kwietnia ubiegłego roku.

Wraz ze spadającymi cenami ropy naftowej wyraźnie poprawiła się też atmosfera na krajowym rynku długu. W przypadku polskiej obligacji 10-letniej od poniedziałkowego szczytu rentowność spadła już o około 50 pkt bazowych. Mimo to jej aktualny poziom znacząco przekracza wartości, które obserwowaliśmy jeszcze pod koniec lutego. Co ciekawe, ostatni szok na rynku surowców energetycznych doprowadził do sytuacji, w której rynek terminowy stopy procentowej w pewnym momencie zaczął wyceniać podwyżkę stóp w horyzoncie tego roku.

W obiegu medialnym pojawiło się mnóstwo porównań do 2022 roku, kiedy to w odpowiedzi na wzrost cen surowców Rada Polityki Pieniężnej musiała przyspieszyć cykl podwyżek. Warto jednak pamiętać o trzech istotnych kwestiach, które różnicują otoczenie z 2022 roku i obecne. Po pierwsze, w 2022 roku inflacja w Polsce była już na podwyższonym poziomie po okresie silnej stymulacji covidowej. Po drugie, stopy procentowe były wówczas wyraźnie niższe niż obecnie. Po trzecie, polski złoty pozostawał pod bardzo silną presją.

Oczywiście nie znamy jeszcze ostatecznych rozstrzygnięć „operacji specjalnej”, ale już dziś można postawić tezę, że jej największy efekt uboczny, w postaci zaburzenia łańcuchów dostaw, nie będzie trwał wiecznie. Zatem w naszym scenariuszu bazowym obecna sytuacja może być tymczasowym impulsem inflacyjnym, ale nie czynnikiem wywołującym strukturalne zmiany. Dlatego też daleko nam do tezy, że obecne napięcia geopolityczne i związane z nimi szoki podażowe będą w stanie skłonić RPP do podwyżek stóp procentowych.

Tymczasem na Wall Street indeksy pomimo udanej pierwszej fazy sesji zakończyły ostatecznie dzień w okolicach poziomów neutralnych: S&P 500 stracił kosmetycznie 0,21%, Nasdaq Composite 0,04%, z kolei Dow Jones Industrial Average 0,07%. Inwestorów wyraźnie zaniepokoiły doniesienia CBS News sugerujące podjęcie przez Iran działań mających na celu zaminowanie Cieśniny Ormuz. Co ciekawe, informacja ta wpłynęła bardziej na rynek akcji niż na ropę naftową, której przecena na głównych kontraktach sięgała wczoraj około 10%.

W momencie pisania komentarza zieleń nadal przebija się w tabeli notowań indeksów azjatyckich. Japoński Nikkei oraz koreański KOSPI zyskują ponad 1%. Najsłabiej radzi sobie indyjski Sensex, który kontynuuje słabą passę i traci około 1,2%. Kontrakty terminowe na kluczowe indeksy europejskie nie mówią zbyt wiele o kierunku, w którym może potoczyć się dzisiejsza sesja na Starym Kontynencie. Inwestorzy będą śledzić kolejne doniesienia z Bliskiego Wschodu, a także wyczekiwać ostatecznej decyzji Międzynarodowej Agencji Energetycznej w sprawie uwolnienia rezerw ropy naftowej. Według doniesień Wall Street Journal skala uwolnienia rezerw miałaby być największa w historii i przekroczyć 180 mln baryłek wprowadzonych na rynek podczas kryzysu energetycznego w 2022 roku.

 

Patryk Pyka

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.