Początek tygodnia przebiegał na parkietach europejskich w atmosferze odreagowania po serii spadkowych sesji w ubiegłym tygodniu. W ten trend wpisał się również rynek krajowy, gdzie WIG20 zakończył dzień wzrostem o 0,55%. Gorzej wypadła druga i trzecia linia spółek – mWIG40 i sWIG80 zamknęły poniedziałkowe notowania na niemal niezmienionym poziomie. W gronie blue chipów brylowały akcje mBanku, które zyskały 6,13% na fali informacji o złożeniu oferty nabycia pakietu akcji niemieckiego Commerzbanku przez włoski UniCredit. Tym samym niemiecki bank, zyskując wczoraj 8,62%, był jedną z najmocniej drożejących spółek w indeksie Stoxx Europe 600.

Trzeci tydzień wojny niewiele zmienia w ogólnym obrazie rynkowym. Oczy inwestorów wciąż skupione są na Bliskim Wschodzie, a w szczególności na Cieśninie Ormuz. Przepłynięcie w poniedziałek przez cieśninę czterech statków dało rynkom nieco więcej nadziei w kontekście jej stopniowego udrożnienia. Zgodnie z doniesieniami medialnymi władze Iranu wyraziły zgodę na korzystanie z Cieśniny Ormuz przez tankowce floty chińskiej i indyjskiej. Wznowienie ruchu dla tych statków miałoby istotne znaczenie, zważywszy na fakt, że z Zatoki Perskiej około połowa eksportowanej ropy trafiała przed wybuchem wojny do Chin i Indii.

Informacja te w połączeniu z kolejną deklaracją prezydenta D. Trumpa, że „wojna zakończy się wkrótce”, wystarczyły do przeceny ropy naftowej i wzrostów na amerykańskim rynku akcji. Indeks S&P 500 zakończył notowania wzrostem o 1,01%, z kolei Nasdaq zyskał 1,13%. Tymczasem po kilku tygodniach odsunięcia tematu AI na boczne tory wczoraj ponownie dał on o sobie znać podczas konferencji Nvidii, na której prezes Jensen Huang podbił stawkę w kontekście prognozowanej sprzedaży układów Blackwell i Rubin. Według prezesa Nvidii ogromny popyt na moc obliczeniową sprawia, że do końca przyszłego roku spółka osiągnie przychody ze sprzedaży wspomnianych układów na poziomie co najmniej 1 bln USD. Akcje spółki podrożały wczoraj o 1,65%.

Bieżący tydzień w pełni zasługuje na miano „tygodnia banków centralnych”. Jutro zakończy się m.in. posiedzenie Fed, a w czwartek EBC. Zapewne żaden z tych banków nie zdecyduje się na zmiany w polityce monetarnej, jednak w obu przypadkach kluczowy będzie wydźwięk konferencji po posiedzeniu. Prezesi banków będą mieli okazję odnieść się do tego, jak ostatni impuls inflacyjny może wpłynąć na przyszłą ścieżkę stóp procentowych. Chciałoby się powiedzieć, że rynek terminowy już zdążył się do tego odnieść – w przypadku Fed wymazana została jedna z dwóch wycenianych na ten rok obniżek, z kolei w przypadku EBC rynek zaczął nawet wyceniać podwyżkę.

W momencie pisania komentarza na giełdach azjatyckich przeważa wprawdzie kolor zielony, jednak optymizm stopniowo wygasa. Hang Seng znajduje się niewiele powyżej zera, podobnie jak japoński Nikkei. Solidne, ponad 2-procentowe wzrosty notuje jedynie koreański KOSPI. Tymczasem kontrakty terminowe na indeksy europejskie sugerują otwarcie poniżej kreski. Tego spodziewamy się również w kontekście GPW – po jednodniowym odreagowaniu rosnące ceny ropy najprawdopodobniej ponownie zamkną drogę do kontynuacji odbicia.

 

Patryk Pyka

Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.