Środowa sesja upłynęła w oczekiwaniu na raporty Alphabetu, Tesli oraz ServiceNow, które zostały opublikowane po zamknięciu amerykańskich notowań. Uwagę inwestorów przyciągały również drożejące ceny kontraktów na ropę i obserwowany globalnie wzrost dochodowości długu, związany z obawami o brak szybkiego rozwiązania konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Europejskie agregaty umacniały się pod wpływem wyraźnej przewagi popytu. Największym wygranym okazał się indeks giełdy w Londynie FTSE100, który umocnił się o 1,24% po pozytywnym odczycie inflacji konsumenckiej (2,6% r/r). Przewaga kupujących uwidoczniła się również w Mediolanie, gdzie po sesji charakteryzującej się trendem wzrostowym FTSE MiB zyskał niecały procent. Wyraźny entuzjazm towarzyszył Francuzom dobierającym składowe CAC40, który urósł o 0,89%. Na zielono mieniły się również indeksy w Zurychu (SMI: +0,12%), Frankfurcie (DAX: +0,65%) oraz paneuropejski STOXX (+0,58%). Brak perspektyw na szybkie porozumienie na Bliskim Wschodzie przekłada się na wycenianą przez rynek ścieżkę stóp, co dobrze obrazuje wzrost dochodowości 10-letniego bunda: od początku czerwca rentowność wzrosła z 2,85% do 3,18%.

Mieszane nastroje obserwowaliśmy natomiast na warszawskim parkiecie. Na historyczny rekord dalej nieustannie wspina się szeroki WIG (+0,38%). Za sprawą spółek energetycznych i detalicznych, takich jak PGE (+7,37%), Pepco (+4,31%), Tauron (+9,54%) oraz KGHM (+2,63%), wyraźnie umocniły się krajowe blue chipy reprezentowane przez WIG20 (+0,60%). Po płaskiej sesji nad kreską zamknął się również sWIG80 (+0,21%), zrzeszający mniejsze krajowe podmioty. Rodzynkiem na krajowym podwórku okazała się druga linia spółek reprezentowana przez mWIG40, która po słabym otwarciu nie zdołała wydostać się nad kreskę i zamknęła dzień słabsza o 0,42%. Środa okazała się okazją do redukcji pozycji w długu skarbowym, co przełożyło się na wzrost dochodowości papierów. Benchmarkowa 10-latka wzrosła o 6 pb i handlowana jest po 5,713%.

Na Wall Street inwestorzy decydowali się na dobieranie spółek m.in. z subsektora półprzewodników. Indeks zrzeszający 100 największych spółek technologicznych, Nasdaq100, stracił 0,54%, a szeroki rynek reprezentowany przez S&P500 0,14%. Wyprzedaż obserwowaliśmy również na mniejszych spółkach, reprezentowanych przez Russell2000, który osłabił się o 0,92%. Alphabet przebił oczekiwania rynkowe zarówno pod względem przychodów 119,8 mld USD (wzrost o 24% r/r), jak i zysku na akcję, który wyniósł 2,26 USD. Najmocniejszym punktem raportu ponownie okazała się chmura, której sprzedaż wzrosła o 82% r/r do 24,8 mld USD, a portfel zakontraktowanych usług sięgnął 514 mld USD. Solidne wyniki pokazały również pozostałe linie biznesowe: przychody z wyszukiwarki wzrosły o 17%, a z reklam YouTube o 13%. Entuzjazm inwestorów ograniczała jednak skala wydatków. Kwartalny CAPEX wzrósł do niemal 45 mld USD, sprowadzając wolne przepływy pieniężne poniżej zera. Tesla pokazała mieszane wyniki z lekkim „missem” przychodowym 28,2 mld USD wobec oczekiwanych 28,3 mld USD. Dostawy samochodów wzrosły w drugim kwartale o 25% r/r, jednak ogromne nakłady inwestycyjne na AI sprowadziły wolne przepływy pieniężne poniżej zera. Uwagę inwestorów przyciągały zapowiedzi rozpoczęcia produkcji Optimusa oraz dalszej ekspansji usługi Robotaxi, potwierdzające stopniowe przesuwanie ciężaru strategii spółki w stronę autonomii i robotyki. Oczekiwania przebiło również ServiceNow, raportując przychody na poziomie prawie 4 mld USD wobec oczekiwanych 3,93 mld USD oraz skorygowany zysk na akcję w wysokości 0,90 USD (oczekiwano 0,86 USD).

Poranne spojrzenie na rynki azjatyckie przynosi optymistyczny obraz rynku, z umacniającymi się indeksami. Wyraźnie umacnia się południowokoreański KOSPI (+3,68%), ale zwyżkują też indeksy chińskie: Shanghai Composite o 0,69%, a Hang Seng o 1,20%. Inwestorzy w Japonii decydują się na doważanie ryzyka: Nikkei rośnie o 0,46%. Na 40 minut przed otwarciem handlu w Europie pod kreską znajduje się indyjski Sensex, tracąc 0,22%. Poranek przynosi dalszą aprecjację kontraktów na ropę: Brent zbliża się do 96 USD za baryłkę (+2%). Przynosi również lekkie schłodzenie (-0,09%) na rynku złota, które wyraźnie umacniało się podczas dwóch ostatnich sesji. Rynek kontraktów terminowych na europejskie i amerykańskie indeksy emanuje czerwienią, wskazując na potencjalnie słabe otwarcie rynku kasowego.

 

Michał Poleszczuk

Analityk Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego
Dom Inwestycyjny Xelion sp. z o.o.

Opracowanie własne na podstawie danych opublikowanych w serwisach www.reuters.com, www.bloomberg.com, www.macronext.com, www.marektwatch.com, www.news.google.com, www.ft.com, www.bankier.pl, www.pb.pl, przy założeniu, iż powyższe dane są prawidłowe, pełne i  nie wprowadzające w błąd, jednakże nie były one niezależnie zweryfikowane. Opracowanie ma charakter ogólny i nie może stanowić wyłącznej podstawy do podjęcia jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej przez jego odbiorcę.

Przedmiotowe opracowanie nie może być interpretowane jako rekomendacja Domu Inwestycyjnego Xelion Sp. z o.o. w rozumieniu art. 76 z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Inwestycyjny Xelion Sp. z o.o. ani autor nie ponoszą odpowiedzialności za następstwa decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu, o ile przy ich sporządzaniu dołożono należytej staranności.